BUCKET LIST KAMBODŻA

Bucket List: Kambodża | moje top 6

14 lipca 2018
angkor wat

Od kiedy zamieszkałam w Azji, Kambodża była moim małym „must have”. Coś mnie do niej ciągnęło i obiecywało niezapomniane wrażenia. Przygotowałam mój kambodżański top 6, czyli taką mini bucket list. 

  1. Poczuć się jak Lara Croft w kompleksie Angkor | Siem Reap

    angkor wat
    Angkor jest najbardziej znany z Wat, ale Tomb Ridera kręcili przede wszystkim w Ta Prohm. Warto zrobić warkocze i przez chwilę poczuć się jak Lara, chodząc między kamieniami. Moim zdaniem najlepiej wybrać się tam w porze deszczowej – będzie szansa na to, że deszcz przepędzi turystów i będzie trochę spokojniej. W upalne dni Angkor jest niestety bardziej jak tradycyjny market niż święte miejsce.

  1. Spróbować tradycyjnych khmerskich potraw

    kambodza

    Kuchnia khmerska ma wiele do zaoferowania. My spośród: bogatej oferty zdecydowaliśmy się spróbować
    Amok, który jest jednym z najpopularniejszych khmerskich dań, składa się z ryby w tłustym sosie na mleku kokosowym, szalotki, trawy cytrynowej, czosnku i kaffiru (małej zielonej azjatyckiej limonki). Podawany z ryżem i prażonymi orzechami.
    Khmerskie czerwone curry jest serwowane na specjalne okazje (szczególnie uroczystości rodzinne lub obrzędy religijne), kurczak, wołowina albo wieprzowina w czerwonym gęstym sosie na mleku kokosowym podawana z płodem jaja, zieloną fasolką, słodkimi ziemniakami. Serwowane z bagietką. (nie odważyliśmy się zjeść płodu)
    Kwaśna zupa, której kambodżańskiej nazwy niestety nie zapamiętałam, charakteryzuje się przede wszystkim smakiem trawy cytrynowej. Tradycyjnie podawana z rybą, którą ja zastąpiłam kurczakiem. Dużo zielonych liści o nieznanych nazwach. Trawa cytrynowa, limonka i cebula dominują. Podawana z ryżem.

    kambodza foodkambodza food

  1. Odwiedzić Muzeum Ludobójstwa Tuol Sleng (S-21) | Phnom Penh

    Tuol Sleng
    Tak jak wspomniałam w poprzednim poście, to muzeum trzeba zobaczyć. Otwiera oczy na to, co człowiek potrafi zrobić drugiemu człowiekowi. Nie jest to miejsce przyjemne, ale warte przemyśleń. Pokazuje też bardzo dobrze khmerską historię.

  1. Odwiedzić sanktuarium dla słoni | Prowincja Mundulkiri

    sanktuarium słoni
    Każdy marzy, aby spędzić dzień ze słoniem. Warto to zrobić świadomie i wybierać miejsca, które zwierzęta chronią, a nie wykorzystują. Niestety tych drugich jest w Kambodży znacznie więcej. Warto szukać i oferty wybierać z rozwagą, a wtedy po dniu spędzonym wśród słoni ma się poczucie nie tylko cudownie spędzonego dnia, ale także tego, że jakaś mała cząstka nas pomogła zwierzętom.

  2. Wypić piwo na Pub Street | Siem Reap

    Po dniu spędzonym w świątyniach Angkor dobrze jest usiąść i poleniuchować. Siem Reap jest  bardzo dobrym miejscem, gdzie piwo jest śmiesznie tanie, ludzie z całego świata, a puby zajmują co drugi lokal. Warto pochillować na najsłynniejszej w Siem Reap ulicy.

  1. Przejechać się tuk tukiem

    Jazda tuk tukiem po kambodżańskich drogach zdecydowanie różni się od jazdy w innych azjatyckich krajach. Tuk tuki też są inne. Jest to bardziej motocykl z przyczepką, a niżeli trzykołowy tuk tuk z Bangkoku czy bajaj z Jakarty. Bardziej chwiejny i mniej bezpieczny, zapewnia szybki skok adrenaliny.


I choć nie wszystko, co planowałam, mi się udało przy pierwszej wizycie, zawsze pozostają następne. Mam nadzieję, że kiedyś wrócę do tego pięknego kraju. Wam też serdecznie polecam wizytę – warto ten kawałek świata zobaczyć.

Dla tych, którzy w Kambodży planują dłuższy pobyt: warto odwiedzić też Kampot z plażami i wioskę na wodzie w Tonle Sap. A w Battambang przejechać się bambusowym pociągiem.
Dla odważnych: spróbować tarantuli albo karalucha na lokalnym targowisku.

You Might Also Like